Alicja w krainie roślin – „Wszystkie kwiaty Alice Hart”, Holly Ringland

Trzon powieści Wszystkie kwiaty Alice Hart, pióra australijskiej pisarki Holly Ringland, stanowi cudowna, momentami fatalistyczna aura, której przewodzi natura w pełnej krasie. To nie tylko koloryt mistycznych kwiatów o niecodziennych właściwościach, z całą ich symboliką oraz tajemnym szyfrem. To nieujarzmiona dzika natura, ta pod postacią groźnych burz, przecinających nocne niebo piorunów oraz wichrów łamiących gałęzie. To jednocześnie potęga zapachu. Zaczyna się kojącą wonią eukaliptusa, uderzającym zapachem róż, finalnie zaś zderza się z zapachem spalonej darni czy swądem dogasającego pożaru. Przyroda, ta poskromiona w ogrodzie, jak i ta rozszalała poza nim, pełni tutaj kluczową rolę – nadaje powieści iście baśniowy ton. Z jednej strony wywołuje niemy zachwyt, z drugiej zaś zatrważa. Magia miesza się z grozą, co daje zaskakująco spektakularną, niepokojąco-odurzającą mieszankę.

To właśnie w samym sercu zagadkowego ogrodu, niczym Mary Lennox z kultowej powieści dla dzieci – Tajemniczym ogrodzie autorstwa Frances Hodgson Burnett, dorasta tytułowa Alice Hart. Dziewczynka od wczesnych lat dziecięcych uczy się obcowania z przyrodą, dostrzegania jej zalet, porozumiewania się jej językiem. Za jej zasłoną skrywa swoje smutki, utrapienia i traumy. Ma ich, jak na kilkuletnią dziewczynkę, co nie miara. Dorasta przecież w domu, w którym nieobca jest przemoc. Kwiaty, tak jak i świat książek, stają się jej ucieczką, rozbudzają w niej zmysł empatii, estetyki oraz wrażliwość. Dzięki nim nabiera apetytu na życie, otwiera się i dojrzewa, by odkryć gorzki posmak zdrady, a także, by nieszczęśliwie się zakochać…

Zacznijmy jednak od początku.

Alice ma dziewięć lat. Jej największą miłością są książki, pies oraz spędzanie czasu z ciężarną mamą w ogrodzie. Kwiaty, bliskość czworonoga i czytanie dają jej ukojenie. To jej sposób oderwanie się od nie do końca beztroskiej, dziecięcej rzeczywistości. Kiedy więc w pożarze domu rodzinnego ginie cała jej rodzina łącznie z psem, dziewczynce wali się na głowę cały świat. W obliczu tej straszliwej tragedii, dziewczynka traci zdolność mówienia. Ląduje w szpitalu, z którego odbiera ją June. June jest babcią Alice, której ta, z racji rodzinnych niesnasek, nie miała szansy poznać wcześniej. Kobieta zabiera wnuczkę na tajemniczą, australijską farmę pełną kwiatów. W tej właśnie scenerii, w otoczeniu egzotycznych roślin oraz poturbowanych życiowo kobiet, Alice nie tylko nabiera sił i uczy się żyć od nowa, ale też stara się rozwiązać rodzinną tajemnicę, której skrzętnie chroni babcia…

O ile cały ten botaniczny entourage uderza swoim pięknem i kolorytem, a sam początek historii ściska gardło, o tyle rozwijająca się w dalszej części powieści warstwa obyczajowa pozostawia po sobie pewien niedosyt. To romans przewidywalny, poprowadzony w dość szablonowym i mało porywającym stylu. Część ta nie jest przekonywująca, pozostaje bez wyrazu. Ograbiona z urokliwej atmosfery pierwszych rozdziałów i poniekąd nużąca zdaje się być najsłabszym ogniwem Wszystkich kwiatów Alice Hart.

Na szczęście jednak, wątek ten nie jest w powieści jedynym. Wypiera go znacznie ważniejszy motyw dorastania, walki z demonami z przeszłości, poszukiwanie szczęścia, podejmowanie walki o lepsze jutro. To powieść o wybaczaniu i odkrywaniu piękna w prostych czynnościach. To zniewalająca klimatem opowieść o sile natury i jej podprogowym, sekretnym przekazie. Ujmujące zwieńczenie fabuły, jakim autorka postanawia zakończyć historię swojej Alicji w krainie roślin, pięknie i satysfakcjonująco koronuje tę feeryczną powieść.

W tym miejscu grzechem byłoby nie zachwycić się samym wydaniem Wszystkich kwiatów Alice Hart. Jest niezwykle estetyczny, przyjemny dla oka. Obwolutę zdobią misternie przeplatające się egzotyczne kwiaty. Ryciny tychże ożywiają również wnętrze książki – szkice kwiatów urozmaicają każdy z rozdziałów powieści, którym nadano tytuły od nazw australijskich roślin właśnie.

Całościowo rzecz ujmując, utwór Holly Ringland sprawdzi się jako przyjemna lektura na letnie wakacyjne dni. Być może nie zachwyci wykwintnym stylem ani zbyt wyszukaną fabułą, dzięki baśniowej nucie pozwoli jednak w pełni oderwać się od szarej codzienności. Warto dać się oczarować.

Tytuł: Wszystkie kwiaty Alice Hart
Autor: Holly Ringland
Wydawnictwo: Marginesy
Rok wydania: 2018
Ilość stron: 415
Tłumaczenie: Ewa Penksyk-Kluczkowska

Jednym zdaniem

Historia pokiereszowanej życiem dziewczynki, która wchodzi w życie w towarzystwie egzotycznych kwiatów. Książka zachwyci magiczną aurą, rozczaruje zaś niezbyt atrakcyjnym wątkiem miłosnym.

— Dominika Rygiel
6 komentarzy
1 Polubienie
Poprzedni wpis: Kwintesencja czytelniczej przyjemności – „Hrabia Monte Christo”, Aleksander Dumas (ojciec)Następny wpis: Za głosem serca – „Nawrócona”, Stefan Hertmans

Zobacz także

Komentarze

  • Dominika

    8 lipca 2018 at 21:46
    Odpowiedz

    Brzmi niesamowicie! Jeśli dowiadujemy się w książce jeszcze jakiś sekretów o roślinach to byłoby cudownie!

  • TosiMama

    8 lipca 2018 at 21:36
    Odpowiedz

    Uwielbiam okładkę tej książki. Jest niesamowita!

  • PaulinaWu

    2 lipca 2018 at 09:55
    Odpowiedz

    Chciałabym zobaczyć tą ksiażkę na żywo - i oczywiście przeczytać!

  • Karolina Buszujwkuchni

    1 lipca 2018 at 07:43
    Odpowiedz

    Podczas wakacji potrzebne są właśnie takie lekkie książki! Z chęcią przeczytam! :)

  • Olga Kłos

    1 lipca 2018 at 06:40
    Odpowiedz

    Baśniowość nadała książce ciekawego kształtu :) Piękna okładka.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

O mnie

Zmanierowany mól książkowy i rockowa dusza w jednym.
Czytaj więcej

Magazyn Bookiecik Extra
Najnowsze wpisy
Kalendarz
Lipiec 2018
P W Ś C P S N
« Cze    
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031  
Najbardziej popularne
Najczęściej komentowane