Nieprzepracowane traumy – „Uderz się w serce”, Amélie Nothomb

Oto przejmująca opowieść o dwóch rodzinach, w których miłość matczyna daleka jest od kwitnącego, czułego uczucia. Interesowna czy też nie, matczyna pogarda, zaślepienie nie tyleż w nie-miłości, co również w przesadnym jej obliczu, mają tutaj swoje – co nietrudno przewidzieć – negatywne konsekwencje na kolejne pokolenia kobiet. O tym czy i jak poradzą sobie w dorosłym życiu dwie niekochane oraz jedna przyduszona miłością dziewczynka opowie Amélie Nothomb w powieści Uderz się w serce.

Głęboka depresja poporodowa Marie po narodzinach pierworodnej córki Diane stanowi punkt wyjścia dla rozwijającej się emocjonalnej tragedii dopiero co narodzonej dziewczynki. Chorobliwa zazdrość Marie o córkę oraz niechęć do sprawowania opieki nad niemowlęciem powodują, iż to ojciec obsypuje czułością spragnione niej dziecko. Kapryśna natura Marie oraz jej wrodzony narcyzm nie pozwolą kobiecie na zaakceptowanie siebie w roli matki, a tym samym na zapewnienie i okazanie córeczce należnej jej czułości i miłości. Narodziny rodzeństwa: Nicolasa oraz Celii, zmieniają podejście Marie do rodzicielstwa o 180 stopni, finalnie jednak nie poprawią sytuacji Diane. Marie odkrywa w sobie instynkt macierzyński, w przypadku młodszych pociech jest on jednakże przesadny i przejaskrawiony, w swej obojętności jednakże niezmienny w stosunku do pierworodnej latorośli.

Diane określa matkę mianem bogini, co tylko dubluje dystans pomiędzy nimi. Na swój sposób ją podziwia ją, jednocześnie czuje przed nią respekt, jakby była nienamacalną, pozaziemską istotą, nietykalną świętością, która dała jej wyłącznie życie, nie ofiarując jednakże najmniejszej cząstki siebie. Zdumiewająca, a zarazem mało wiarygodna zdaje się być świadomość i dojrzałość emocjonalna Diane. Pięciolatka na stałe odcina się emocjonalnie od rodzicielki. To moment, gdy umiera w niej dziecko, a rodzi się obdarta z emocji istota. Umiejętnie skrywa swoje cierpienie i rozczarowanie, którym matka nazwie mianem „oziębłości”, co jednocześnie staje się dla kobiety wystarczającym usprawiedliwieniem.

Zmarnowane dzieciństwo zdaje się odejść w niepamięć z chwilą, gdy Diane decyduje się na podjęcie studiów. Zafascynowana osobowością jednej z wykładowczyń medycyny, Olivii Aubusson, wikła się w niejednoznaczną relację, co początkowo nada jej życiu sens. Olivia, choć początkowo tak przyjacielska, pod wieloma względami przypominać zacznie Marie. Uwidoczni się to szczególnie w relacjach z córką Mariel. To kolejna dojrzewająca dziewczyna, której brak miłości matczynej nie pozwoli na osiągnięcie życiowego szczęścia, dość by rzec, że je zniweczy na stałe.

Skomplikowane relacje rodzinne, w których prym wiedzie kontrastujące traktowanie dzieci, od przesadnej, duszącej miłości oraz rozbuchanego ich faworyzowania, po skrajną oziębłość, dystans oraz ignorancję, stały się dla francuskiej pisarki przyczynkiem do stworzenia przejmującej, dramatycznej i tragicznej w swym finale powieści o nieprzepracowanych traumach lat dziecięcych, dojmującym poczuciu odrzucenia i usilnej próbie odnalezienia w życiu osoby przyjaznej, dającej poczucie bliskości i zrozumienia. Poszukiwania te niosą za sobą pokaźny bagaż wyrzeczeń oraz strat, czego doświadczają nie tylko Diane i Mariel, ale również ukochana córka Marie – Celia.

Znacząca jest tutaj chorobliwa niemal powtarzalność motywu niekochającej matki. Diane wyprowadza się z domu rodzinnego, z powodu poczucia odrzucenia. Oddala się od rodziny w celu odnalezienia zrozumienia i harmonii w pracy, przy boku mentorki, jaką okazuje się być Olivia. Paradoksalnie trafi na kobietę, która jest odbiciem jej matki, co uwypukla się w nie-traktowaniu własnej córki. Stygmatyzujące i opresyjne zarazem poczucie matczynej wzgardy i awersji oraz upokarzającej obojętności odbijają się w tej historii szerokim echem.

Uderz się w serce to poruszająca opowieść o utraconym dzieciństwie oraz o nieuchronnej powtarzalności nieszczęść, których doświadczamy w latach dziecięcych. Amélie Nothomb maluje przygnębiające portrety odrzuconych dzieci oraz ich nie-matek jak i w sposób dosadny przedstawia skutki braku miłości, kobiecego egocentryzmu oraz narcyzmu. Wbrew pozorom brak tutaj tkliwej frazy oraz rozczulających frazesów. Powieść tę cechuje prostotą słowa, co nie przeszkadzało jej autorce w stworzeniu obrazowej fantazji z zaskakującym zakończeniem. To, choć nie powinno dawać nadziei, wbrew wszystkiemu i wszystkim, niesie jednakże poczucie ukojenia oraz wymiernej sprawiedliwości.

Tytuł: Uderz się w serce
Autor: Amélie Nothomb
Tłumaczenie: Joanna Polachowska
Wydawnictwo: Literackie
Rok wydania: 2021
Ilość stron: 157

Jednym zdaniem

Poruszająca opowieść o dojrzewających kobietach, którym nie dane było doświadczyć matczynej miłości. Odrzucenie, które staje się stygmatem i opresją, a w finale prowadzi do dramatu.

— Dominika Rygiel
4 komentarzy
5 Osób lubi to
Poprzedni wpis: Spotkanie z Diabłem – „A gdyby tak ze świata zniknęły koty”, Genki KawamuraNastępny wpis: Tęsknota serca – „Listy na wyczerpanym papierze”, Agnieszka Osiecka, Jeremi Przybora

Zobacz także

Komentarze

  • Wędrówki po kuchni

    9 marca 2021 at 14:34
    Odpowiedz

    Brzmi bardzo interesująco, dziękuję za polecenie :)

  • Karolina z Rudeiczarne.pl

    8 marca 2021 at 09:57
    Odpowiedz

    Brzmi bardzo ciekawie, zachęciłaś mnie :) Zapisuję na listę!

  • Gosia

    7 marca 2021 at 12:04
    Odpowiedz

    Zaciekawiłaś mnie tym wpisem. Pewnie kiedyś przeczytam tę książkę :) Pozdrawiam!

  • englishforladies

    7 marca 2021 at 09:36
    Odpowiedz

    Uwielbiam takie psychologiczne powieści. Chętnie ja przeczytam :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

O mnie

Zmanierowany mól książkowy i rockowa dusza w jednym.
Czytaj więcej

Magazyn Bookiecik Extra
Najnowsze wpisy
Kalendarz
Kwiecień 2021
P W Ś C P S N
« Mar    
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930  
Najbardziej popularne
Najczęściej komentowane