Tęsknota za wolnością – „Porwanie. Strażnicy Ga’Hoole”, Kathryn Lasky

Porwanie to pierwszy tom cyklu Strażnicy Ga’Hoole. Choć ta przygodowa seria skierowana jest głównie do młodszego czytelnika, ten starszy też odnajdzie w niej niekłamaną przyjemność czytania. Dzieje się tak za sprawą nie samej intrygi, a metaforycznego przesłania, u progu którego, przynajmniej jeśli chodzi o otwarcie serii, stoi autorytatywny program zniewolenia, jakiego dopuszczają się przełożeni Akademii dla Osieroconych Sów imienia świętego Ajgoliusza, a do którego przypadkiem trafia główny bohater, młoda sówka – Soren.

Soren to sowa płomykówka. Ma kochających rodziców oraz rodzeństwo. Wykluwa się w bezpiecznym gnieździe z nadzieją, iż pewnego dnia nauczy się latać, a jego życie będzie synonimem sowiej wolności. Kiedy więc zupełnie przypadkiem (aczkolwiek, jak czas pokaże nie aż tak przypadkowo, jak się zdaje), wypada z gniazda, nie zdaje sobie sprawy, że stanie się częścią ideologicznego systemu totalitarnego sów, gdzie obdarty zostanie z własnego imienia, stanie się tylko numerem, gdzie będzie zaślepiany oraz pozbawiany własnej woli. Sówka nie tak łatwo podda się jednak podłej dyktaturze. Wraz z kaktusówką – przebiegłą Gylfie, Soren spróbuje stawić czoła przełożonym Akademii. Z jakim skutkiem?

(…) wszystkie pióra, od lotek po grzebyki, po prostu obumierały. Razem z nimi umierały też uczucia, marzenia o locie i wolności pośród chmur.

Porwanie to wzorcowa opowieść o walce dobra i zła, a także o potędze, jaka drzemie w prawdziwej przyjaźni i sile marzeń. Kathryn Lasky za zasłoną baśniowej stylizacji przemyca klasyczne prawdy, w których to tylko wierność ideałom, wiara w powodzenie, a także hart ducha, spryt i odwaga mają szansę wygrać ze złem. Soren i Gylfie, dwie młodziutkie sówki, modelowo odzwierciedlają siłę młodzieńczych ideałów, z którymi nawet najstraszniejsze zło i najbardziej koszmarne dyktatury nie mają najmniejszych szans. Znaczącą rolę odegra tutaj wzajemne zaufanie i współpraca, przede wszystkim zaś wizja wspólnego celu.

Legenda, Kludd, to historia, którą zaczynasz czuć w swoim Mielcu, i która po jakimś czasie staje się prawdziwa w twoim sercu. I może sprawić, że staniesz się lepszą sową.

Tęsknota za wolnością, ta naturalnie wpisana w sowią osobowość potrzeba swobody i przestrzeni, a także wewnętrzny bunt na odgórnie narzucone zakazy i nakazy Akademii staną się dla bohaterów punktem zapalnym do podjęcia walki o godność i wolność. Same sowy zaś, zgrabnie spersonifikowane ptaki, idealnie odzwierciedlają ludzkie popędy, potrzeby, lęki i nadzieje.

Fabułę książki cechuje prostota. Próżno szukać tutaj pobocznych wątków retardujących akcję główną. To podbarwione konwencją fantasy fabularne umiarkowanie, ciepło płynące z treści, a także samo przesłanie książki idealnie wpisze się w czytelnicze wymagania młodszych odbiorców. Nie rozproszy ich atencji i stuprocentowo skupi uwagę na wątku głównym. To niepodważalny atut, szczególnie w przypadku tych dzieci, które mają tendencję do łatwego rozpraszania się podczas lektury. Dodatkowym atutem będzie przystępny język, brak brutalnych scen, a także ciepło i nadzieja płynące z samej treści.

Tytuł: Porwanie. Strażnicy Ga’Hoole
Autor: Kathryn Lasky
Tłumaczenie: Marta Ziegler
Wydawnictwo: Nowa Baśń
Rok wydania: 2017
Ilość stron: 286

0 komentarzy
0 Polubień
Poprzedni wpis: Bookiecik zapowiedzi – lipiec / sierpień 2021Następny wpis: Na pograniczu jawy i snu – „Tawerna w małym porcie”, Jola Czemiel

Zobacz także

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

O mnie

Zmanierowany mól książkowy, rockowa dusza w jednym.
Kontakt · Wsparcie

Najnowsze wpisy
Kalendarz
grudzień 2022
P W Ś C P S N
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031  
Najbardziej popularne
Najczęściej komentowane
Archiwum