„Grom z jasnego nieba. Opowieść o sztuce, życiu i nagłej śmierci” to książka wielowarstwowa, w której Laura Cumming z niezwykłą swobodą splata trzy wątki narracyjne: historię Carela Fabritiusa, jednego z najwybitniejszych uczniów Rembrandta, portret swojego ojca, szkockiego artysty Jamesa, oraz osobiste doświadczenie obcowania z najważniejszymi dziełami malarstwa holenderskiego. To nie tylko podróż przez meandry twórczości wielkich mistrzów pędzla, lecz także subtelna, a zarazem przenikliwa refleksja nad znaczeniem uważności w patrzeniu na sztukę i jej obecnością w naszym życiu.
Autorka, uznana krytyczka sztuki, nie ogranicza się do ukazania piękna przywoływanych dzieł m.in. Fabritiusa, Vermeera, Rembrandta, van Goyena czy ter Borcha, ani do ich analizy formalnej. Umiejętnie osadza je w kontekście biograficznym twórców, przywołując nie tylko atmosferę holenderskich miast, ale również realia złotego wieku, których byli świadkami. Z fragmentów ich losów buduje nostalgiczną, wielowarstwową mozaikę – pełną tajemnic i niedopowiedzeń opowieść o sztuce, pamięci i przemijaniu. W tej przestrzeni umieszcza także siebie jako odbiorczynię oraz swojego ojca, który wskazał jej kierunek i wyposażył ją w narzędzia świadomego odczytywania malarskich arcydzieł.
Opowieść ta nie oferuje jednoznacznych odpowiedzi. Nie wyjaśnia do końca, co sprawiało, że wielcy mistrzowie potrafili ze zwykłych przedmiotów wydobywać ponadczasowe piękno martwych natur, ani dlaczego enigmatyczne portrety wciąż tak silnie oddziałują na współczesnych odbiorców. Nie rozstrzyga także, skąd bierze się siła oddziaływania malarskich panoram, które do dziś przyciągają tłumy do muzeów. Zamiast tego Cumming kieruje uwagę czytelnika ku przekonaniu, że w sztuce „zawiera się istnienie” artysty i to właśnie jego próbuje uchwycić, tropiąc ślady obecności twórcy w pozostawionych przez niego obrazach.
Szczególnie wyraźnie wybrzmiewa tu intymna relacja między odbiorcą a dziełem, to pełna napięcia przestrzeń pytań, przeczuć i prób zbliżenia się do doświadczenia artysty. To także opowieść o potrzebie zrozumienia: o pragnieniu wejścia w skórę twórcy, odczytania jego emocji i sensów, które ukrył w swoich pracach. „Żeby żyć, trzeba ufać. Malarz tworzy z ufnością, że będzie mógł dalej pracować nad swoim dziełem jutro i pojutrze. Że nic mu go nie odbierze ani nic jego samego stąd nie zabierze”, pisze Cumming. W przypadku Fabritiusa nadzieję tę brutalnie przerwał wybuch prochowni w Delft w 1654 roku, który zniszczył jego dom i odebrał mu życie. Pozostał jednak obecny w swoich obrazach: cichych, lecz trwałych świadkach istnienia.
„Grom z jasnego nieba. Opowieść o sztuce, życiu i nagłej śmierci” to poruszająca książka o uważności, pamięci i kruchości ludzkiego losu, zaklętych w dziełach sztuki. Wzbogacona o kolorowe reprodukcje, pozwala nie tylko czytać, ale i widzieć, a tym samym głębiej przeżywać opowiadaną historię. To lektura, która przypomina, że choć życie bywa nagłe i nieprzewidywalne, sztuka potrafi ocalić jego najsubtelniejsze ślady i uczynić je dostrzegalnymi dla tych, którzy chcą naprawdę patrzeć.
Tytuł: Grom z jasnego nieba. Opowieść o sztuce, życiu i nagłej śmierci
Autor: Laura Cumming
Tłumaczenie: Anna Sak
Wydawnictwo: Literackie
Ilość stron: 327
[Współpraca recenzencka]




Komentarze
Paulina
Super, bardzo dziękuję. Książkę zamawiam! Poczułam się zachęcona, to coś dla mnie... Pozdrawiam mocno!