Wbrew schematom – „Śmierć Jezusa”, John Maxwell Coetzee

Jest w tej powieści zawadiacka przewrotność. Bo jak inaczej nazwać pomysł, by dziesięciolatka skłonić do opuszczenia kochających go opiekunów i zamieszkania w sierocińcu? Zwabić może go co najwyżej lubiana piłka nożna, co właściciel przytułku skrzętnie wykorzystuje. Uzdolniony chłopiec bez żalu, ze sporą dozą oczekiwań opuszcza dom, w którym się wychowuje i przenosi w nowe miejsce. Wrodzony i ponadprzeciętny geniusz chłopca na pozór ma szansę tutaj rozkwitnąć. W rzeczywistości jednak dzieje się zupełnie inaczej, przeprowadzka staje się dla chłopca przełomowa, zmienia na zawsze nie tylko życie jego samego, ale również jego przybranych rodziców Inés oraz Simóna.

Zmiany te następują stopniowo, są jednak w swych konsekwencjach radykalne. Okrzyknięty osobą nader wyjątkową David podupada mocno na zdrowiu, z każdym dniem traci siły witalne, w konsekwencji zaś skupia się na metafizycznym i filozoficznym aspekcie życia. To dziecko skłócone wewnętrznie, tłamszone przez opiekunów. Przeprowadzka miała być dla niego szansą na załapanie oddechu, na nowe życie. Na poziomie fizycznym stało się zgoła inaczej, przykuty z powodu rzadkiego schorzenia neurologicznego do łóżka chłopiec, znosić musi udręki strajkującego ciała. Mentalnie zaś, właśnie dzięki cierpieniu, zdobywa góry. Jego umysł zdaje się pracować podwójnie, ze wzmożoną siłą, na innym poziomie niż dotychczas. David staje się swego rodzaju mentorem, przywódcą, bogiem. Widząc świat przez pryzmat swej udręki, skupić może się jedynie na jego filozoficznym wymiarze.

I to właśnie ten aspekt odnosi się do tytułu powieści zamykającej trylogię południowoafrykańskiego noblisty, mającej z założenia na nowo opowiedzieć dzieje Jezusa Chrystusa i to w sposób, by trafić do współczesnego czytelnika. Zamysł szlachetny i oryginalny, aczkolwiek zdaje się nieco przekombinowany. Ze śmiercią Jezusa głównego bohatera Śmierci Jezusa łączy jedynie cierpienie fizyczne przed agonią, wyczerpanie ciała i związany z nim ból oraz tytuł, który w sposób dobitny nawiązuje do historii z Nowego Testamentu. Tylko i aż tyle. Czy wystarczająco?

Biorąc pod uwagę zamysł trylogii, odpowiedź powinna brzmieć „tak”. Przyglądając się jednak całościowo fabule Śmierci Jezusa, odnosi się wrażenie, że coś tutaj nie do końca zagrało. Pierwotny pomysł rozmył się pod długimi i nadto powtarzającymi się dywagacjami dotyczącymi mistyki, które być może piękne i ubrane w harmonijne zdania, nieść miały, jak i bohater powieści, przesłanie. Autor epatuje tezą, iż cierpienie uszlachetnia i można w nim upatrywać sensu, głębszego dna. Czy nie brzmi ona jak komunał? Jeśli nawet nie, to na pewno nie wydaje się nazbyt odkrywcza czy oryginalna. Popularny truizm, z którym wszak można, ale nie trzeba się zgadzać.

Niezaprzeczalny pozostaje jednakże fakt, iż lektura powieści jest przeżyciem niezapomnianym, zagnieżdżającym się gdzieś głęboko w człowieku. To książka, która ugniata, uwiera wewnętrznie, osobliwa w swej fabule i wydźwięku i głównie za sprawą swojej przewrotności, budząca nietypowy i niedefiniowalny rodzaj lęku. Niecodzienna, formalnie wymykająca się utartym schematom, w swym wydźwięku jednak pozbawiona świeżości.

Tytuł: Śmierć Jezusa
Autor: J.M. Coetzee
Przekład: Mieczysław Godyń
Wydawnictwo: Znak
Rok wydania: 2020
Ilość stron: 296

Jednym zdaniem

Przewrotna, osobliwa i niecodzienna fabuła, rozważania mistyczne oraz uwierający truizm - książka, która wymyka się schematom. Osobliwe doświadczenie czytelnicze.

— Dominika Rygiel
1 komentarzy
2 Osób lubi to
Poprzedni wpis: Migawki rzeczywistości – „Przez”, Zośka PapużankaNastępny wpis: Nie przytłaczając – „Maryla i Debora”, Magdalena Mosiężna

Zobacz także

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

O mnie

Zmanierowany mól książkowy i rockowa dusza w jednym.
Czytaj więcej

Magazyn Bookiecik Extra
Najnowsze wpisy
Kalendarz
Maj 2020
P W Ś C P S N
« Kwi    
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031
Najbardziej popularne
Najczęściej komentowane