Bez retuszu – „Wądoły”, Przemysław Walczak

Pod względem sposobu kreowania postaci, Wądoły, prozatorski debiut Przemysława Walczaka, przywołuje poniekąd na myśl Żywoty świętych osiedlowych Lidii Amejko. W obu książkach przedstawione zostały bowiem sylwetki najbardziej „reprezentatywnych” mieszkańców polskich osiedli. Walczak opowiada o nich z pozycji narratora, przyglądając się swoim sąsiadom z wrocławskiego Brochowa. Znajdziemy tutaj zatem sylwetki wyrzeźbionych na siłowni czterdziestolatków z tatuażami na ramieniu, dorodnych żuli, agresywnych mechaników samochodowych, tlenione blondyny, budowlańców czy też influencera robiącego za celebrytę.

Kreacje te są barwne, być może nawet przejaskrawione, w tym karykaturalnym odzwierciedleniu jednak nad wyraz prawdziwe i wiarygodne. Walczak koncentruje swoją uwagę na przywarach swoich bohaterów, kreśląc tragikomiczny obraz części polskiego społeczeństwa. Być może określić go można mianem obrazu nędzy i rozpaczy, niemniej jedno jest pewne: nad wyraz sporo w nim prawdy i samego życia. Autor opowie o mniej chlubnej stronie polskości, o Polakach kochających tandetę i zamienniki, lubujących się w kuchni PRL-u czy grillowaniu, topiących smutki w najtańszym piwie, tonących w oparach nikotyny, z niewygaszonym odruchem zbieractwa rzeczy zbędnych, żyjących życiem chałturowych seriali i sąsiadów zza ściany.

Świat ów to świat erzacu i wielkoświatowych marzeń, jednocześnie świat pozbawiony subtelności, przepełniony socjopatycznymi jednostkami, zasiedlającymi obskurne trupy budynków, jak je nazywa Walczak. Osiedlowy realizm jest tu duszący, miażdżący i sugestywny. Wrocławianin ukazuje absurdy polskości w pełnej krasie, bez upiększających filtrów, bez wygładzenia i retuszu. To krytyczne spojrzenie, w którym niejeden Polak przejrzy się niczym w zwierciadle. Prócz trafnych refleksji dotyczących ludzi, autorowi nie brakuje celności w odzwierciedleniu architektonicznej strony polskiej ulicy. To krajobraz poszarzały, brudny, często tonący w błocie, przedstawiony w sposób surowy, bez obróbki. Pisarz nie sili się na delikatność, w jego spojrzeniu odnaleźć można zaskakująco dużo chropowatości.

Brutalność tę balansuje wpisaną pomiędzy wiersze ironią i zaskakującą nonszalancją słowa. Walczak czuje bowiem jego wagę, potrafi się nim bawić, co w sposób naturalny przedkłada się na czytelnika. Wądoły to zaskakująco dojrzały, przemyślany debiut podczas lektury którego nie sposób się nie uśmiechnąć pod nosem czy nie przytaknąć nad celnością niejednego spostrzeżenia w nim zawartego. Przyjemna, zaskakująco dobra opowieść o bliskiej nam rzeczywistości, której staramy się na co dzień nie dostrzegać, która, chcąc nie chcąc, istnieje, a którą Przemysław Walczak wprawnie odzwierciedla.

Tytuł: Wądoły
Autor: Przemysław Walczak
Wydawnictwo: MaMiKo
Rok wydania: 2022
Ilość stron: 148

Jednym zdaniem

Tragikomiczny portret wrocławskiej dzielnicy. Bez obróbki i wygładzeń, z całym wachlarzem niepoprawności, podszyty subtelną ironią i nonszalancją. Debiut, który czyta się z zabawnym rozczuleniem, niejednokrotnie przytakując trafności obserwacji.

— Dominika Rygiel
Postawisz mi kawę?
1 komentarzy
4 Osób lubi to
Poprzedni wpis: Bookiecik zapowiedzi – wakacje 2022Następny wpis: Tożsamościowa pustka – „Skąd”, Saša Stanišić

Zobacz także

Komentarze

  • bookparadise

    4 sierpnia 2022 at 12:46
    Odpowiedz

    Uwielbiam twój sposób pisania. Sięgnę w wolnym czasie po tę pozycję.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

O mnie

Z wykształcenia romanistka. Z zamiłowania czytelniczka. Pełna skrajności. Z jednej strony pielęgnująca w sobie ciekawość i wrażliwość dziecka, z drugiej krytycznie patrząca na świat.

Wesprzyj Bookiecik
Dziękuję, że jesteś częścią tej historii.
Zostań Patronem
Odwiedź mnie na

Bookiecik na YouTube

Najnowsze wpisy

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Kalendarz
marzec 2026
P W Ś C P S N
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031  
Najbardziej popularne
Najczęściej komentowane
Archiwum