Na filmach, rolkach i w mediach społecznościowych kreują się na ludzi idealnych – bez skazy, pełnych energii, cieszących się życiem i spełniających marzenia. Jednocześnie pozostają swojscy, tacy, z którymi prywatnie chciałoby się wyjść na kawę. Tacy właśnie wydają się bohaterowie najnowszej powieści Michała Pawła Urbaniaka. Z pozoru. Pod lukrowaną, instagramową otoczką kryje się bowiem prawdziwe oblicze rodziny influencerów: bliźniaków Huberta i Dawida, którzy poślubili bliźniaczki Edytę i Anitę. Cała czwórka prowadzi popularny w sieci profil 4U, a zza kulis wspiera ich niepełnoletni siostrzeniec braci – Radek Ulianowicz.
Dla czytelników znających twórczość Urbaniaka „4U Gratis” nie będzie większym zaskoczeniem. Choć autor sięga tym razem po nieco inną konwencję – odchodząc od literatury pięknej na rzecz historii z kryminalno-sensacyjnym zabarwieniem – w gruncie rzeczy po raz kolejny przygląda się rodzinie jako przestrzeni skomplikowanych, często trudnych i wyniszczających relacji. To, co z zewnątrz wygląda jak spełnienie marzeń, od wewnątrz okazuje się układem pełnym napięć, przemilczeń i wzajemnych oczekiwań. Urbaniak po raz kolejny zagląda pod powierzchnię rodzinnych więzi, pokazując, jak łatwo potrzeba akceptacji, sukcesu i uznania może przerodzić się w pułapkę.
Prozę autora „Niestandardowych”, „Listy nieobecności” czy „Doll Story” wypełniają bohaterowie i bohaterki, których trudno jednoznacznie polubić lub się z nimi utożsamić. Nie inaczej jest w przypadku „4U Gratis”. Dwie pary bliźniaczych małżonków wydają się niemal idealne, jeśli ogląda się ich wyłącznie przez pryzmat mediów społecznościowych oraz tworzonych na potrzeby wizerunku rolek i treści promujących dobrostan. Gdy jednak poznajemy ich z perspektywy Radka – chłopaka, który z jednej strony marzy o tym, by stać się częścią projektu 4U i dlatego pomaga rodzinie w tworzeniu materiałów, z drugiej zaś zaczyna dostrzegać pęknięcia w starannie wykreowanym obrazie – stopniowo odkrywamy prawdziwe oblicza poszczególnych członków tej internetowej marki.
To właśnie perspektywa Radka nadaje tej historii dodatkowego wymiaru. Nie jest on wyłącznie obserwatorem demaskującym rodzinne mechanizmy – sam również pozostaje uwikłany w fascynację światem popularności i rozpoznawalności. Chce należeć do rzeczywistości, którą jednocześnie krytycznie ocenia. Szkoła go nuży, a wizja internetowej sławy wydaje się znacznie bardziej kusząca niż codzienność. Paradoksalnie jednak, choć pragnie być częścią świata swoich wujków i ciotek, pozostaje z niego wykluczony. Głównie z powodu wieku nie jest traktowany poważnie, a jego ambicje i potrzeby zostają zepchnięte na dalszy plan.
Urbaniak stawia pytanie o to, jak daleko internetowi twórcy są w stanie posunąć się w autokreacji i podporządkowaniu życia prywatnego wymogom wizerunku. Szczególnie wyraziście wybrzmiewa to w postaci Anity, która bez skrupułów podporządkowuje codzienność internetowej popularności. W pogoni za zasięgami i rozpoznawalnością nie waha się nawet publikować prywatnych zdjęć Babci, przekraczając granice intymności. Kontrastuje z nią matka Huberta i Dawida, sprawiająca w tym gronie wrażenie jedynej osoby zachowującej dystans wobec świata, w którym niemal wszystko może zostać zamienione w materiał do publikacji.
Tym wszystkim coraz bardziej znużona jest Edyta. Zmęczona szumem wokół 4U i nieustanną koniecznością odgrywania przypisanej jej roli, zaczyna dystansować się od projektu, a nawet podejmuje próby jego sabotowania. Jej postawa pokazuje, że za internetowym sukcesem nie zawsze stoi spełnienie – czasem kryje się za nim poczucie uwięzienia w obrazie, który samemu się stworzyło.
„4U Gratis” jest więc powieścią, która przygląda się mechanizmom funkcjonowania świata influencerów, ale nie ogranicza się wyłącznie do ich krytyki. Urbaniak pokazuje raczej rzeczywistość, w której potrzeba bycia widzianym i akceptowanym sprawia, że ludzie stopniowo zaczynają funkcjonować jak własne marki. Z pozoru wszystko powinno być tutaj idealne, pozbawione skaz i problemów. Tymczasem pod warstwą starannie budowanego wizerunku pojawiają się frustracja, zmęczenie i poczucie zagubienia.
Nic więc dziwnego, że lektura tej powieści nie przynosi ukojenia i zdecydowanie nie należy do łatwych, lekkich historii. Charakterystyczna dla Urbaniaka kreacja bohaterów – celowo przerysowana i momentami balansująca na granicy karykatury – potęguje poczucie osaczenia i dyskomfortu. Taki zabieg pozwala mocniej wybrzmieć krytyce świata opartego na pozorach, choć momentami może również sprawiać, że bohaterowie stają się bardziej nośnikami określonych idei niż w pełni wielowymiarowymi postaciami. Atmosfera tej opowieści pozostaje klaustrofobiczna, gęsta i duszna, doskonale współgrając z przedstawionym przez autora światem, w którym coraz trudniej oddzielić autentyczność od wykreowanego obrazu.
Jednocześnie „4U Gratis” pozostaje prozą angażującą i niepozwalającą przejść obok siebie obojętnie. To historia pozostawiająca czytelnika z pytaniami o prawdziwość obrazów, które codziennie oglądamy w sieci, o granice autokreacji oraz o cenę życia podporządkowanego nieustannej potrzebie akceptacji. Urbaniak nie daje prostych odpowiedzi – zamiast tego zmusza do przyjrzenia się światu, w którym coraz trudniej odróżnić szczerość od spektaklu, a prawdziwe emocje od starannie zaplanowanego contentu.
Tytuł: 4U Gratis
Autor: Michał Paweł Urbaniak
Wydawnictwo: WasPos
Ilość stron: 330
[Współpraca recenzencka]
MATRONAT



